środa, 19 lipca 2017

Świat podczerwieni

Dzisiaj zmieniamy klimaty. Słoneczną Grecję zamieniamy na równie słoneczną Polskę ale widzianą w podczerwieni. Oto kilka zdjęć jakie wykonałem za pomocą specjalnego filtra (IR). Musze przyznać, że klimaty iście science fiction to i muzyczka musi być odpowiednia - proponuje Jarra ;) (klik-klik)

















 

niedziela, 16 lipca 2017

Rodos: obserwatorium astronomiczne w Faliraki

Ostatni już wpis z Rodos. Kończymy tematem obserwatorium astronomicznego, a raczej kafejką i zdjęciami nocnymi. Wcześniejsze wpisy w linkach poniżej:
Obserwatorium znajdowało się około kilometra, może bliżej od naszego hotelu. Budynek był też hotelem w którym można wynająć pokój, a z tyłu miał świetnie zagospodarowane podwórze z obserwatorium. Z trasu widokowego pięknie widać zatokę Quinna. Jednak to co najbardziej nam odpowiadało to klimat miejsca, który potęgowała kapitalna muzyka. Do tego świetne drinki, nawiązujące do astronomicznego charakteru (spróbowaliśmy cały Układ Słoneczny :P ) No i sama możliwość pooglądania planet, czy gwiazd. 

Za skorzystanie z teleskopu trzeba było zapłacić 4 euro i jak dla kogoś kto nigdy nie miał styczności z astronomią, warto to zrobić. Ja jednak miałem studiować astronomię i mnie nie zachwyciło. Na wyposażeniu refraktor Newtona ustawiany elektronicznie, jednak ze względu na to, że szło kilka osób w jednej turze, to korzystaliśmy z najsłabszego przybliżenia. Wszystko po to, żeby obserwowany obiekt w wyniku ruchu ziemi nie za szybko uciekał z pola widzenia. Efekt - przybliżenie jakie w domu obserwowałem na amatorskim sprzęcie. Ale mimo wszystko warto było, choćby dlatego, że mogłem sobie na nowo przypomnieć dawne czasy :) 

A tak to wyglądało z wieczora, później gdy poprawiliśmy sobie humory i nabraliśmy odwagi tak, że ewentualne węże, skorpiony i inne paskudztwa, które mogły wyleźć nocą nie były nam straszne,  razem z Grześkiem poszliśmy porobić zdjęcia nocne, a dziewczyny pozostały korzystając z uroków miejsca :)









Na kopule obserwatorium i ekranie puszczano filmy z różnych misji NASA. Kapitalny pomysł!



 Przesławne cykady wyglądają właśnie tak:








  






środa, 5 lipca 2017

Rodos: perły rodyjskie z Grekosem (5)

To już przedostatni wpis z naszego urlopu ;) Musze przyznać, że sam jestem w szoku jak udało nam się tak wiele zobaczyć w takim czasie, znajdując przy tym czas na leżakowanie ;) 

Wcześniejsze wpisy:
"Perły rodyjskie" to całodzienna, fakultatywna wycieczka po wyspie. Na początek dolina motyli, a raczej ciem ;) Fajne miejsce ale w godzinę musimy się decydować, czy łazimy w miejscu czy atakujemy kapliczkę na samej górze. Dla nas decyzja jest jedna, jednak trochę zaspaliśmy i musieliśmy wymijać spacerowiczów.

Sama dolina, zwana też Petaloudes to miejsce w której wspomniane ćmy chowają się przed skwarem, żywiąc się liśćmi eukaliptusa. My trafiliśmy tam na samym początku gdy ćmy dopiero zaczynały się zlatywać. 












Później przejazd do antycznego miasta Kamiros. Wspaniałe miejsce, które zrobiło na mnie piorunujące wrażenie. Miasto było zupełnie zasypane i na nim uprawiano pola. Odkryto je przypadkiem.

Nasza przewodniczka. Niesamowita kobieta z olbrzymią wiedzą i co najważniejsze, potrafiąca bardzo ciekawie ją przekazać :) 







To drzewo ma 1600 lat!







I krótki filmik z tego miejsca:

Kolejny punkt programu to przejazd do wioski bodajże Embona u podnóża najwyższych gór na jedzonko. My zdecydowaliśmy się na jagnięcinę i napiszę, że była to najsmaczniejsza jagnięcina jaką jadłem ;) 







Sławne greckie budowanie, jak najszybciej, nie do końca, byle zejść z dużych opłat ;)


Kolejny przystanek to czas na degustację i zakupy. Musze przyznać, że trochę chlapnąłem bo trzeba było spróbować nim się kupiło. A to bimberku (suma), a to likierku (ouzo), który był w różnych odmianach - my zdecydowaliśmy się na wersję z granatem (nie wybuchowym :P ) Do tego oliwa z oliwek i słodycze :) 



Na koniec taras widokowy na Monolitos i powrót do domu :D





No to przed nami już ostatni wpis - zdjęcia nocne i obserwatorium astronomiczne z genialnymi drinkami :)